Moja mama weszła do pokoju, trzymając za rękę naszego najmłodszego, dziewięcioletniego chłopca, który ledwo pamiętał, jak wyglądał jego ojciec.
Nie miała na sobie sukni ślubnej.
Miała na sobie prostą granatową sukienkę i wygodne buty, te same, które nosiła na wszystkie ważne okazje. Włosy miała związane, jak zawsze, gdy miała do wykonania poważną pracę.