Vanessa pojawiła się w życiu Thiago niczym burza drogich perfum i nieokiełznana ambicja.
Była piękna, bez dwóch zdań. Jedna z tych kobiet, które wchodzą do restauracji i od razu przyciągają wzrok. Ale za jej idealnym uśmiechem kryło się coś, co od razu rozpoznałem.
Głód.
Brak głodu miłości.
Pragnienie luksusu.
Kiedy spotkałem ją po raz pierwszy, spojrzała na moje mieszkanie jak ktoś przeglądający katalog.