Moja ciotka dała mi 3 dni na opuszczenie farmy mojego dziadka

Ale na każdym skrawku ziemi.

Ciocia już nigdy nie zadzwoniła.

I, szczerze mówiąc, to już nie miało znaczenia.

Bo tego dnia zrozumiałem coś prostego:

Prawdziwe bogactwo to nie to, kto pierwszy dotrze do notariusza.

To, kto zostaje ostatni w polu.

A ja zostałem.