Moja pasierbica wyciągnęła mnie ze swojej uroczystości ukończenia szkoły i oddała moje miejsce swojemu biologicznemu ojcu

Kolejne dni mijały powoli, jak przez mgłę.
Prawie w ogóle nie rozmawiałyśmy.

Ioana wychodziła z pokoju tylko po to, żeby coś zjeść albo pójść na studia.
Przywitałam ją.
Odpowiadała krótko albo wcale.

Elena starała się utrzymać równowagę w domu, ale czułam, że coś się popsuło.
Nie było już ciepła przeszłości.
Tylko kroki, drzwi i cisza.

Pięć dni przed ukończeniem szkoły Elena przyszła do mnie ze wzrokiem wbitym w ziemię.
Trzymała w dłoni zaproszenia.

Powiedziała mi cicho, jakby wstydziła się swoich słów:
„Ioana powiedziała, że ​​chce, żeby jej biologiczny ojciec też przyjechał”.