Dmitrij skończył i usiadł. W sali zapadła gęsta cisza, przerywana jedynie stłumionymi szlochami Anny.
Sąd wydał surowy wyrok. Profesor, który już został ekstradowany, został skazany na karę pozbawienia wolności.
Ale najważniejsza była decyzja dotycząca dzieci. Sąd, biorąc pod uwagę raport psychologów oraz stanowisko Dmitrija, postanowił: obaj chłopcy, bliźniacy Konstantin i Mijał Krasnov, pozostaną pod opieką swojego ojca, Dmitrija Andrzejewicza Krasnova.
Dmitrij otrzymał wszystko, o co walczył. Odzyskał swojego porwanego syna. Ale jego zwycięstwo było gorzkie. Obok niego Anna cicho płakała. Ona straciła swojego syna.
Tamtej nocy, po procesie, poszedł ją odwiedzić.
— Anno…
— Weź go — powiedziała cicho —. Decyzja sądu… to decyzja sądu.
— Nie przyszedłem po to. Przyszedłem ci powiedzieć, że on cię potrzebuje. On cię kocha. Jesteś jego matką. Nie chcę odebrać mojemu synowi jego matki, ani tobie twojego syna.