Jego pierwszym impulsem było pobiec do Anny i zabrać syna. Ale zmusił się, by się zatrzymać.

Anna też była ofiarą.
Zadzwonił do niej i poprosił o spotkanie bez dzieci.
Usiedli na ławce.
— Dmitrij, co się dzieje?
On, w milczeniu, podał jej arkusz z wynikami testu.
Ona szybko go przeczytała.