Prawnik Popescu oderwał wzrok od obrazu wbitego w twarz Eleny i spokojnie odłożył pilota.
— Panie Vance — powiedział powoli — dokumenty, które pan podpisał, nie były tylko „dla firmy”.
Radu próbował przemówić, ale zaschło mu w ustach. Sabrina desperacko chwyciła go za rękaw.
— Radu, powiedz coś… powiedz, że to kłamstwo!
Prawnik otworzył kolejną teczkę.
— Podpisał pan umowę przeniesienia własności, umowę zrzeczenia się praw i trzy dokumenty dotyczące długów osobistych. Po rumuńsku sam pan zrzekł się kontroli i obciążył się długami przekraczającymi 40 milionów lei.