Nauczycielka oskarżyła ucznia o kradzież przed całą klasą i zażądała pieniędzy od jego ojca, by „załatwić to po cichu” – ale nie wiedziała, że ojciec jest pułkownikiem.

Funkcjonariusze wyprężyli się.
– Spocznij – powiedział krótko Javier, po czym spojrzał na mnie. – Co się tu dzieje?
Pani López zbladła.
– Ten uczeń ukradł pieniądze z mojej torby…
– Czy są kamery na korytarzu? – przerwał pułkownik.
– Tak – odpowiedział dyrektor.
Przyniesiono laptopa do klasy. Nagranie było wyraźne.
10:15 – Alejandro wchodzi z dziennikiem.
10:16 – wychodzi czterdzieści sekund później. Ręce puste.
10:40 – wchodzi sprzątaczka, by umyć podłogę.
11:00 – nauczycielka wraca.