Nikt nie mógł uspokoić wściekłego arabskiego milionera

„Dlaczego nie powiedziałeś mi tego od początku?”

Dyrektor się zająknął. Zaniemówił.

„Bo nie wiedziała” – odparł chłodno Khalid. „Ale wie”.

Zmierzył Lucię wzrokiem od góry do dołu.

„Kim ty właściwie jesteś?”

Lucia zawahała się przez chwilę.

„Córka, która płaci za leczenie. Kobieta, która uczciwie pracuje. I, przy okazji, ktoś, kto rozumie twój język i kulturę”.

Khalid skinął głową z szacunkiem.

— Jutro rano chcę porozmawiać. W moim biurze. Masz moją wizytówkę.

Podał jej ją osobiście.

Kierownik hotelu czuł się, jakby był świadkiem cudu.