Tego wieczoru, zanim zasnęła, powiedziała do mnie:
— Mamo… dziś nic nie straciłam. Dziś zyskałam rodzinę.
I wtedy zrozumiałam coś, co życie zawsze starało się zrozumieć: właściwi ludzie pojawiają się dokładnie w momencie, gdy nadzieja jest najcieńszą nicią.
Dopóki istnieje życzliwość, nikt nie jest sam.