Nowa pracownica odkrywa prawdę o biurze: zdrada, intrygi i triumf Julii Serhiyivny nad wrogością

Recepcjonistka — młoda kobieta o delikatnych rysach i czujnym spojrzeniu — uniosła lekko brwi.
— Naprawdę do nas dołączasz? Niewielu wytrzymuje tu dłużej niż miesiąc.
— Wczoraj przydzielono mnie do działu HR — odpowiedziała Julia, powstrzymując zdziwienie. — Mam nadzieję, że dam sobie radę.

Recepcjonistka skinęła głową, wstała i szepnęła:
— Chodź, pokażę ci stanowisko. Blisko okna, dużo światła… Ale uwaga: zawsze blokuj komputer, zmieniaj hasło. Nie wszyscy lubią nowych.

Open space był przestronny, zimny, pełen nerwowej elegancji. Za monitorami siedziały koleżanki — perfekcyjnie ubrana Vira z przenikliwym spojrzeniem i ostrym uśmiechem oraz Inna, jej przyjaciółka o chłodnym głosie i zamiłowaniu do plotek. Patrzyły na Julię z chłodną oceną, gotowe wystawić werdykt jeszcze zanim zaczęła. Julia jednak nie cofnęła się; wróciła do pracy, by poczuć, że znów ma własną wartość.