„O jakich pieniądzach, mamo?” – zapytała mnie córka, kiedy wróciłem z frontu

Sałatka rozlała się na białym obrusie, a liście wślizgnęły się między talerze.

Zapadła cisza.

Tata zamarł z kieliszkiem w połowie. Mama wrzuciła łyżkę na talerz. Siostra instynktownie wyciągnęła rękę z bransoletką pod stół.

— Co to jest? — mruknął tata.

— Pieniądze Cataliny — powiedziałem spokojnie.