Osierocony chłopiec zobaczył tatuaż policjanta i powiedział: „Tata miał identyczny”

Andriej trafił do szpitala powiatowego w Sybinie po wypadku motocyklowym. Od dwóch miesięcy w śpiączce.
— To było smutne — powiedziała mu pielęgniarka. — Kiedy się obudził, nikogo nie poznawał. Codziennie przychodziła dziewczyna w ciąży… płacząca, bo nie wiedział, kim jest.
Ana.
Wróciwszy do Braszowa, Ionuț znowu poszedł do ośrodka. Luca pobiegł i go przytulił.
— Ciocia Maria mówi, że znasz mojego ojca.
— Tak, kochanie. Byliśmy sobie bardzo bliscy.
— To dlaczego nie przychodzi?
— Szukam go.
Luca uśmiechnął się.
— Mogę poczekać. Dobre rzeczy przychodzą wolniej, ale przychodzą.
Zanim wyszedł, Luca pociągnął go za rękaw.
— Kiedy go znajdziesz, powiedz mu, że wciąż znam naszą piosenkę.
I zaśpiewał ją.
To była piosenka, którą Ionuț i Andrei wymyślili, gdy byli dziećmi.