Osierocony chłopiec zobaczył tatuaż policjanta i powiedział: „Tata miał identyczny”

Zapadła cisza.

— W ośrodku dla osób starszych, niedaleko Fogaraszu. Nie pamięta, kim jest. Ale czasami… nuci dziwną piosenkę.

Ionuț wzruszył się do łez.

Dwa dni później był już na miejscu.

Andriej siedział na ławce, patrząc na góry, jego wzrok był zagubiony.

— Cześć — powiedział Ionuț.

Mężczyzna się odwrócił. Długo na niego patrzył.

— Czy my się znamy?

Ionuț usiadł obok niego.

— Nie wiem… ale znam piosenkę.

I zaczął ją śpiewać.

Andriej zamarł.

Potem kontynuował.

Zwrotka po zwrotce.

Łamiącym się głosem.