Zawsze wiadomości.
Nawet kiedy byli obok siebie.
„Kocham cię” — pisała.
„Ja bardziej” — odpowiadał.
---
W dniu wypadku też pisała.
---
„Wracam do domu. Kupić coś?”
To była ostatnia wiadomość od niej.
---
Potem telefon zadzwonił.
Nieznany numer.
Szpital.
---
„Przykro nam…”
---
I wszystko się skończyło.
---
Pogrzeb był jak sen.