Paula poczuła za sobą zimne spojrzenie. Odwróciła się lekko i zauważyła elegancką kobietę, około czterdziestki, siedzącą przy stoliku obok kierownika. Miała chłodny wyraz twarzy, oceniając wszystko niczym osąd. To była Loredana Mocanu, ale Paula jeszcze nie znała jej nazwiska. Rozpoznała jednak to spojrzenie – spojrzenie, które wskazywało na zagrożenie. Fabian również patrzył uważnie, pochylając głowę w stronę Loredany i szepcząc jej coś, a ona skinęła głową, nie odrywając wzroku od Pauli.
Ale w tym momencie Paula patrzyła tylko na dzieci. Na to, jak Simina nieśmiało podchodzi do misia, na to, jak Silvia w końcu rozluźnia ramiona.
Gheorghe wstał z krzesła i zrobił dwa kroki w stronę Pauli.