Tommy trząsł się.
—Nie rozumiem, co się teraz dzieje.
Paul uklęknął obok niego.
Tommy trząsł się.
—Nie rozumiem, co się teraz dzieje.
Paul uklęknął obok niego.
—Tommy, zadam ci pytanie i chcę, żebyś był ze mną szczery. Czego potrzebujesz teraz, dzisiaj? Czego potrzebujesz, żeby zmienić swoje życie?
Tommy wpatrywał się w niego.
—Czego potrzebuję?
—Tak, co by pomogło? Co by coś zmieniło?
Tommy odwrócił wzrok.
—Nie wiem. Wszystko. Nic. Jestem za bardzo zagubiony, panie McCartney. Nie jestem jedną z tych historii, w których ktoś pojawia się i wszystko naprawia. Jestem zepsuty. Jestem od lat.
— Nie o to pytałem. Pytałem o to, czego potrzebujesz.
Tommy milczał przez długi czas. W końcu, tak cicho, że Paul ledwo go usłyszał, powiedział: