Paul McCartney znalazł bezdomnego weterana grającego piosenkę Beatlesó

Tommy trząsł się.

—Nie rozumiem, co się teraz dzieje.

Paul uklęknął obok niego.

—Tommy, zadam ci pytanie i chcę, żebyś był ze mną szczery. Czego potrzebujesz teraz, dzisiaj? Czego potrzebujesz, żeby zmienić swoje życie?

Tommy wpatrywał się w niego.

—Czego potrzebuję?

—Tak, co by pomogło? Co by coś zmieniło?

Tommy odwrócił wzrok.

—Nie wiem. Wszystko. Nic. Jestem za bardzo zagubiony, panie McCartney. Nie jestem jedną z tych historii, w których ktoś pojawia się i wszystko naprawia. Jestem zepsuty. Jestem od lat.

— Nie o to pytałem. Pytałem o to, czego potrzebujesz.

Tommy milczał przez długi czas. W końcu, tak cicho, że Paul ledwo go usłyszał, powiedział: