Paul McCartney znalazł bezdomnego weterana grającego piosenkę Beatlesó

Jego głos był płaski, kiedy to mówił. Realistyczny, jakby opowiadał tę historię tyle razy, że straciła cały swój urok, cały ból. Ale Paul i tak widział ból w jego oczach, w tym, jak jego dłonie lekko drżały, gdy trzymał gitarę.

—Co się wydarzyło po twoim powrocie do domu?

Tommy wzruszył ramionami.

To samo przytrafia się wielu z nas. Nie mogłem utrzymać pracy. Nie mogłem spać. Nie mogłem przestać patrzeć na ogień, dym i twarze mężczyzn, którzy nie zeszli ze statku. Zacząłem pić. Straciłem żonę. Straciłem dzieci. Straciłem mieszkanie. Straciłem wszystko. Od ośmiu lat jestem na ulicy. Ta gitara to wszystko, co mi zostało.

—Znalazłem go na śmietniku pięć lat temu. Naprawiłem go najlepiej, jak potrafiłem. Nauczyłem się grać. Okazuje się, że kiedy nie masz nic innego do roboty i nigdzie indziej nie musisz być, masz mnóstwo czasu na ćwiczenia.