Minęło kolejne pół roku.
Już nie mieszkałem w pokoju nauczycielskim. Wynająłem małe mieszkanie. Miałem pensję, plany, a nawet marzenia – ostrożne, ale żywe.
Minęło kolejne pół roku.
Już nie mieszkałem w pokoju nauczycielskim. Wynająłem małe mieszkanie. Miałem pensję, plany, a nawet marzenia – ostrożne, ale żywe.
A w dniu, w którym pierwszy raz usiadłem w restauracji jako gość, a nie jako ktoś, kto szuka resztek, Viktor usiadł obok mnie.
„Pamięasz tamtą noc?” zapytał.
Jakby można było o tym zapomnieć.
— Pamiętam.
"Wtedy nie wiedziałem, że zmienisz również moje życie."