Po prostu oddał portfel komuś innemu. A potem dostał wezwanie do sądu.

Emil westchnął i zaniósł portfel do punktu informacyjnego. Dziewczyna spojrzała na niego podejrzliwie.

„Tak go znalazłeś?” zapytał.

— Tak. Powiedz właścicielce… że niczego nie brakuje.

Wieczorem Klara dała mu rysunek. Byli oboje w parku, trzymając się za ręce.

„Przyszedłeś” – powiedziała.

Wtedy Emil z trudem powstrzymał łzy.