Po słowach Béli Kovácsa pani Antónia Sárközi długo nie mogła się uspok

cała sala wstała.

Antonia pomyślała wtedy, że życie wie, jak spłacić dług . Nie od razu. Nie głośno. Ale precyzyjnie.

A dwa Lexusy stały tam przy wejściu — obok siebie, jak dwaj chudzi chłopcy stojący kiedyś obok skrzynki na ziemniaki Antonii.