W tym momencie zrozumiałam, że czasami krew to nie wszystko. Że prawdziwa miłość nie jest mierzona genami, ale przebaczeniem.
Staliśmy tam, trzymając się za ręce, podczas gdy deszcz na zewnątrz przestał padać, a delikatne słońce oświetlało miasto. Po raz pierwszy od dawna poczułam, że moje serce bije z sensem.
I wiedziałam, że życie dało mi drugą szansę.