– Poczekaj!
Wszyscy się odwrócili.
Mała Lily zeszła z krzesła mojej siostry, zaciśnięte pięści, podniesiona broda, ale spojrzenie pełne determinacji.
Twarz mojej siostry zbledła. – Lily, kochanie, usiądź – wyszeptała pilnie.
Lily jednak pokręciła głową. – Nie. Sędzia musi zobaczyć wideo – wskazała na Daniela – kłamie.
Przeszył mnie dreszcz.
Sędzia mrugnął. – Wideo…?
– To ja – powiedziała Lily, robiąc krok naprzód – przypadkowo coś nagrałam w domu, ale to ważne. Ciocia Grace nic złego nie zrobiła. To zrobił pan Daniel.
Wstrzymałam oddech.
Daniel natychmiast wstał. – Wysoki Sądzie, to absurd. To tylko dziecko.