Sędzia zwrócił się do mnie. – Pani Carter, w świetle nowych informacji zdecydowanie zalecam ponowne rozważenie porozumienia. Ma Pani prawo do całego majątku rodzinnego, alimentów i odszkodowania.
Ledwo mogłam wydobyć słowa. – Ja… nic nie wiedziałam.
Ale Lily pociągnęła mnie za rękaw i spojrzała wielkimi oczami.
– Kochana Grace, nic złego nie zrobiłaś. Pan Daniel był po prostu złym człowiekiem.
Łzy spływały mi po twarzy, już nie z bólu, lecz z poczucia bezpieczeństwa, które dała mi dziewczynka, ratując mnie.
Sędzia zawiesił rozprawę, by dopuścić nowe dokumenty. Daniel próbował się do mnie zbliżyć, lecz moja siostra wkroczyła.
– Nie waż się – syknęła – zepsułeś swoje własne małżeństwo.
Daniel spojrzał na mnie z paniką w oczach. – Grace, proszę. Porozmawiajmy sami. Możemy to naprawić.
Pokręciłam głową. – Już to naprawiłeś z nią. I swoim planem, by się ze mną skontaktować.