Nie chodziło tylko o dom. Chodziło o prawdę. Chodziło o spokój. O poczucie, że nawet gdy życie cię zmiażdży, może ci zostawić dar, którego się nie spodziewałeś.
Pewnej niedzieli Rosa zapaliła świeczkę dla Sofii.
„Dziękuję, że na mnie czekałaś” — wyszeptał.
I po raz pierwszy od wielu lat poczuł się jak w domu.
Ta praca jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i postaciami, ale została sfabularyzowana dla celów twórczych. Imiona, postacie i szczegóły zostały zmienione w celu ochrony prywatności i wzbogacenia narracji. Jakiekolwiek podobieństwo do rzeczywistych osób, żyjących lub zmarłych, lub do rzeczywistych wydarzeń jest czysto przypadkowe i nie było zamierzone przez autora.