Poświęciła wszystko dla swojej przyszłości. Dziesięciolecia później została zabrana w miejsce, o którym nigdy nie śniła.

„Pilotem, synu?” zapytała cicho.

„Tak. Chcę latać dużymi samolotami… tymi, które startują z Mexico City”.

Uśmiechnęła się, choć strach ogarnął ją w piersi.

„Więc będziesz latał” – powiedziała. „A ja ci pomogę”.

Już wiedziała, że ​​szkoła lotnicza kosztuje więcej, niż mogła sobie wyobrazić.

Kiedy obaj chłopcy ukończyli liceum i zostali przyjęci do akademii lotniczej, Teresa podjęła najtrudniejszą decyzję w swoim życiu.

Aby poznać pełny czas gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ ze znajomymi na Facebooku.

REKLAMA