…potem było jeszcze gorzej.

Bycie samemu nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, gdy mieszkasz obok kogoś i nadal czujesz się samotny. Gdy z każdym dniem stajesz się mniejszy, by zapewnić komuś innemu większy komfort. Gdy nazywasz klatkę domem.

Teraz mieszkam osobno. Moja córka i ja jesteśmy sobie bliższe niż kiedykolwiek. Nie wiem, czy kiedykolwiek znów będę w związku. I nie boję się tego. Bo teraz wiem: bycie samemu to nie porażka. Porażka to moment, kiedy się poddajecie.

Moim największym błędem było to, że się nie ruszyłem. Moim największym błędem było to, że milczałem zbyt długo.