Prezes-miliarder widzi swoją byłą dziewczynę czekającą na Ubera z trójką dzieci

Ioana powoli podniosła wzrok, jakby wyczuwała, że ​​ktoś ją obserwuje.

Kiedy jej wzrok spotkał się z wzrokiem Andrieja, czas zdawał się stać w miejscu.

Siatki wyślizgnęły się jej z rąk, a jedna z nich pękła. Pomarańcza potoczyła się po asfalcie.

Żadne z nich się nie poruszyło.

— Andriej… — powiedziała ledwo słyszalnie.

W jej głosie nie było gniewu.

Ani radości.