— Dążmy do prawdy.
Wtedy coś zrozumiałam: nie liczą się pieniądze, nie zemsta i nie głos opinii publicznej.
Ale rodzina, prawda i odwaga, by nigdy się nie poddawać.
I cokolwiek nas czekało na końcu drogi, byliśmy gotowi.
Bo po dziesięciu latach upokorzeń, nasze prawdziwe życie w końcu się zaczynało…