Przez pomyłkę usiadła w pierwszej klasie z dzieckiem na rękach…

Pracowali dniem i nocą, aż w końcu zidentyfikowali winowajcę: był to jego zaufany partner, z którym spotykał się od dziesięciu lat.

Konfrontacja była brutalna.

„Myślałem, że jesteśmy rodziną” – powiedział Alejandro.

„W biznesie nie ma rodziny” – odpowiedział zdrajca przed aresztowaniem.

To zdanie utkwiło Catalinie w pamięci.

Ponieważ zaczynała przeczuwać coś niebezpiecznego.

Pewnej nocy, po zamknięciu sprawy, Alejandro pojawił się w mieszkaniu z małą torbą.

„Nie przychodzę jako szef” – powiedział. „Przychodzę jako mężczyzna”.

Catalina patrzyła na niego bez tchu.

—Z samolotu… Wiedziałem, że moje życie się zmienia. Nie z powodu niebezpieczeństwa. Z powodu ciebie.

Ciszę wypełniło bicie serc.

„Nie potrzebuję, żebyś mnie ratował” – wyszeptała.

—Nie chcę jej ratować. Chcę iść z tobą.

Mateo wyszedł z pokoju i zaczął płakać.