Przez pomyłkę usiadła w pierwszej klasie z dzieckiem na rękach…
-Jasne.
Otworzył laptopa i obrócił go w jej stronę.
—W takim razie potrzebuję twojej pomocy.
Na ekranie wyświetlały się przelewy milionów dolarów przekierowane na konta pozorne. Catalinie zajęło mniej niż pięć minut, aby wykryć ten schemat.
„To nie jest ktoś z zewnątrz” – mruknął. „To ktoś z jego najbliższego otoczenia”.
Alejandro wpatrywał się w nią.
—Tak właśnie myślałem.
Zdrajca był członkiem własnej firmy.
Kolejne tygodnie całkowicie odmieniły życie Cataliny. Alejandro oficjalnie zatrudnił ją jako zewnętrznego konsultanta. Zapewnił jej bezpieczne mieszkanie. Mateo miał teraz jasny i cichy pokój.
Ale poza luksusami, Katarzynę zaskoczył sposób, w jaki Aleksander traktował swojego syna.
Z cierpliwością. Z czułością. Z obecnością.