—Nie mogę…
„Jeśli teraz zostaniesz sam, ci mężczyźni pójdą za tobą. Nie wiedzą, kim jesteś. Wiedzą tylko, że byłeś ze mną”.
To wystarczyło.
Poszedł w górę.
—Nie mogę…
„Jeśli teraz zostaniesz sam, ci mężczyźni pójdą za tobą. Nie wiedzą, kim jesteś. Wiedzą tylko, że byłeś ze mną”.
To wystarczyło.
Poszedł w górę.
Podczas podróży Alejandro wykonał kilka telefonów. Catalina podsłuchała fragmenty: „audyt”, „zdrada wewnętrzna”, „nieregularne przelewy”.
W końcu się rozłączył i zwrócił się do niej.
—Catalina… Muszę cię o coś zapytać.
-Tak?
-Czym się Pan zajmuje?
Spuściła wzrok.
—Byłam księgową. Rzuciłam pracę, kiedy urodził się Mateo. Jego ojciec… —zawiesiła głos — nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności.
Alejandro powoli skinął głową.
—Czy wiesz, jak wykrywać podejrzane transakcje finansowe?
Catalina zmarszczyła brwi.