Rodzina wstała zszokowana. Leila, blada, ledwo oddychała. Spokojnie wyszedłem, nie oglądając się za siebie.
Kiedy wyszedłem na zewnątrz, zimne powietrze wypełniło moje płuca. Po raz pierwszy od dawna poczułem się wolny.
Zapaliłem papierosa i spojrzałem w niebo nad Bukaresztem. W końcu pułapka się zamknęła. I tym razem to jagnię okazało się wilkiem.