
Przedstawił się po prostu jako „Alex”, pomijając nazwisko, które zmieniało sytuację, a przed porankiem odeszła, nie pytając o nic więcej poza jego imieniem, zostawiając tylko złożoną serwetkę z delikatnym projektem pierścionka narysowanym atramentem.
Nigdy jej nie zapomniał.
Teraz, gdy jego rodzice opisywali Naomi, coś zaskoczyło.
Następnego ranka Alexander wszedł do butiku bez zapowiedzi, a panika przeszła przez zarząd jak elektryczność. Danielle natychmiast się wyprostowała. Menedżer pojawił się znikąd.
„Panie Whitmore, co za zaszczyt—”
„Naomi mi pomoże,” powiedział spokojnie.
Ich spojrzenia spotkały się przez showroom, a rozpoznanie błysnęło w obu kierunkach, a na moment wypolerowany świat wokół nich zamienił się w coś znacznie mniej wyrafinowanego.
W prywatnym pomieszczeniu do konsultacji, kompleksował ją nie okrutnie, ale ostrożnie.
„Odeszłaś z Chicago bez pożegnania,” powiedział lekko.