Samotna matka zabrała swoją córkę do pracy — nie spodziewała się propozycji szefa mafii.

„Serena,” Gabrielle powiedział, pochylając się, z jego przedramionami opartymi na kolanach. „Ile jesteś winna w sumie? Aby spłacić długi twojego byłego męża i zapewnić bezpieczne miejsce do życia.”

Serena blinknęła, oszołomiona. „Nie wiem dokładnie. Powyżej 40 000 dolarów. Ale dlaczego?”

„Zapłacę,” przerwał Gabrielle płynnie. „Wszystko dziś. Ustanowię również nieodwołalny fundusz powierniczy dla Lily, który pokryje jej edukację aż do college’u, i przeniosę was obie z tego marnej miejsca, w którym obecnie żyjecie do bezpiecznego luksusowego penthouse’u.”

Serena zamarła. Patrzyła na niego, milczenie ciągnęło się tak cienko, że groziło pęknięciem. „Co?” w końcu szepnęła. „Dlaczego? Tacy jak ty nie rozdają rzeczy. Czego od mnie chcesz?”

„Masz rację. Nie rozdaje rzeczy,” Gabrielle powiedział, jego oczy ciemniejąc z absolutnej powagi. „Robię interesy, a teraz pilnie potrzebuję narzeczonej.”

Serena fizycznie cofnęła się. „Czego? Narzeczonej? Przyszłej żony?”

Gabrielle wyjawiał to spokojnie, jakby mówił o pogodzie. „Moja rodzina kontroluje ogromny konglomerat morski. Aby przejąć kontrolę, muszę udowodnić mojemu tradycjonaliście wujkowi, że traktuję to poważnie. Potrzebuję kobiety, która stanie u mego boku na funkcjach rodzinnych, uśmiechnie się do kamer i udaje, że jestem całkowicie oddany. Ty potrzebujesz pieniędzy i ochrony. Potrzebuję przekonującej, nieproblemowej partnerki, która nie będzie starała się mnie zabić, aby ukraść moje terytorium.”

„Chcesz, żebym udawała, że jestem żoną szefa mafii?” Serena zawołała, jej głos drżał. Wstała, chwytając Lily za rękę. „Nie, nie mogę tego zrobić. Chcę tylko sprzątać i wracać do domu. Nie zamierzam narażać mojej córki na przestępców i -i przemoc. Dziękuję, że mnie nie zwolniłeś, panie Romano, ale teraz wychodzę.”

Gabrielle nie próbował jej zatrzymać. Po prostu obserwował, jak zabiera córkę i prawie biegnie ku ciężkim dębowym drzwiom. Wiedział, że świat na zewnątrz tego penthouse’u był znacznie okrutniejszy niż azyl, który właśnie jej zaproponował.