Samotna matka zabrała swoją córkę do pracy — nie spodziewała się propozycji szefa mafii.

„Akceptowalne,” Gabrielle zdołał powiedzieć, jego głos o pełną oktawę niższy niż zwykle.

Vivienne przewróciła oczami za jego plecami. „Mężczyźni. Ślepi głupcy. Wyglądasz wspaniale, Sereno.”

Gabrielle podszedł, wyciągając małe aksamitne pudełko z wewnętrznej kieszeni. Otworzył je. Leżał w nim diament tak wielki, że łapał poranne światło i rzucał tęcze na ściany. To był diament w kształcie szmaragdu otoczony 2 bezbłędnymi baguettami.

„Daj mi swoją lewą rękę,” Gabrielle polecił.

Serena uniosła drżącą dłoń. Długie, spękane palce Gabrielle’a ładnie owinęły się wokół jej. Ciepło jego dotyku wysłało niespodziewany impuls elektryczny wzwyż jej ramienia. Włożył ciężki pierścionek na jej palec.

„Teraz,” Gabrielle powiedział, pochylając się blisko, aby tylko ona go usłyszała, „potrzebujemy naszej historii. Wujek Vincenzo to ludzki wykryty kłamstw. Jeśli się zawahamy, wyczuje oszustwo.”

Serena zmusiła się, rajcując się zapachem bergamoty i niebezpieczeństwa emanowego od niego. „Jak się poznaliśmy?”

„Spotkaliśmy się na charytatywnej gali burmistrza 3 miesiące temu,” Gabrielle gładko recytował. „Zobaczyłem cię przez pokój, zapłaciłem kelnerowi, aby przyniósł ci napój, a my rozmawialiśmy aż do świtu.”

„Nie,” przerwała Serena, zaskakując samą siebie. „To jest oklepane bogacza. Nie wiem, jak rozmawiać na temat gal czy wysokiego towarzystwa. Będę się potykać. Użyję złych widelców, albo powiem złe rzeczy o kawiorze.”

Gabrielle uniósł brwi, zainteresowany jej postawą. „Więc co sugerujesz?”

„Trzymaj się bliżej prawdy,” nalegała Serena, nabierając sobie pewności. „Pracowałam w Grande. Jesteś zapracowanym mężczyzną, który wymaga perfekcji.” Podniosła podbródek. „Powiedz im, że zobaczyłeś mnie w holu. Przypadkowo wpadłam w ciebie i wylała kawę na twoje bardzo drogie buty. Byłeś wściekły, ale zamiast uciekać, krzyknęłam w odpowiedzi, że chodziłeś z telefonem zamiast na drogę.”

Gabrielle cicho wydał krótkie, autentyczne śmiechy, dźwięk tak rzadki, że Leo, stojący przy drzwiach, fizycznie wzdrygnął się.

„Krzyczałaś na mnie?” Gabrielle skrzywił się.

„To udowodni, że nie boję się ciebie. Twoja rodzina będzie miała więcej szacunku za to niż za jakiś fałszywy bajkowy scenariusz,” powiedziała Serena. „Zażądałeś, abym zapłaciła za buty. Powiedziałam ci, że nie mogę tego zrobić, więc zmusiłeś mnie, abym poszła na kolację, żeby odkupić swoją niegrzeczność, a potem zdałeś sobie sprawę, że lubisz kogoś, kto nie mówi ci tego, co się chce usłyszeć.”

Gabrielle przyglądał się jej twarzy, zdając sobie sprawę po raz pierwszy, że Serena Jenkins nie była tylko desperackim pionkiem. Była bystra, odporna i zdumiewająco inteligentna.

„W porządku,” zgodził się Gabrielle, jego oczy lśniły z dziwnym, nowym szacunkiem. „Spotkaliśmy się w holu. Zepsułaś moje Berluti oxfords, a ja zakochałem się w twojej bezczelności. Pamiętaj, aby patrzeć na mnie jakbym był twoim całym wszechświatem tej nocy.”