Siedemnaście lat temu mój chłopak porzucił mnie, gdy byłam w ciąży z jego dzieckiem

Chciałam uciekać. Chciałam krzyczeć. Ale coś w jej głosie, w drżeniu, nie pozwalało mi. Nie z litości. Ale z ciekawości. Bolesnej ciekawości.

„Dobrze” – powiedziałam krótko. „Chwileczkę”.

Wyszłyśmy razem na zewnątrz, w pobliże ławki. Zimny ​​listopadowy wiatr uderzył mnie w twarz. Braszów był szary, mokre liście przykleiły się do asfaltu, a ludzie mijali nas pospiesznie, nieświadomi, że moja historia rozgrywa się dwa kroki dalej.

Margareta otarła łzy, próbując odzyskać panowanie nad sobą.

„Dan zmarł cztery lata temu” – powiedziała nagle, bez wstępu.

Serce mi na chwilę stanęło.