Soledad: dziewczynka z ulic Madrytu, która dzięki dobroci i edukacji zmieniła życie swoje i innych

Pewnego dnia, do placu pod drzewem podjechał luksusowy SUV. Don Alejandro Vargas, ojciec Martiny i jeden z najbogatszych mężczyzn w Madrycie, wysiadł, dostrzegając Soledad. Początkowa konsternacja ustąpiła miejsca zainteresowaniu, gdy usłyszał historię dziewczynki. Poprosił, by doprowadzono go do matki Soledad, Inés, i obiecał, że zostanie jej udzielona pomoc medyczna. Następnie zwrócił się do dziewczynki: „Od dzisiaj nie jesteś już dzieckiem ulicy. Jeśli chcesz, masz ojca.”

Tak rozpoczęło się nowe życie Soledad. Pierwszy prawdziwy prysznic od lat, czysta odzież, pełne talerze jedzenia i przede wszystkim – poczucie bezpieczeństwa. Została przyjęta do szkoły San Patricio, nosiła mundurek, a nauczyciele szybko dostrzegli jej niezwykłe zdolności. Każdego dnia Soledad uczyła się, pomagała w domu i odkrywała radość, której wcześniej nie znała.

Matka, Inés, dzięki opiece medycznej powoli odzyskiwała zdrowie. Soledad odwiedzała ją regularnie, a ich relacja stopniowo się odbudowywała. Dziewczynka mogła wreszcie czuć, że jej mózg, jej ciekawość i jej serce mają wartość. Nie była już niewidzialna. Carmen i Martina pozostały przy niej jako przyjaciółki i opiekunki, a Don Alejandro stał się jej ojcem w pełnym tego słowa znaczeniu.