Spałam z nieznajomą osobą mając 65 lat…

Usiadłem na skraju łóżka, trzymając kopertę w ramionach. Na stole, obok zdjęcia, leżał banknot 50-lejowy i mała notatka:
„Na drogę powrotną do domu. Nie dlatego, że potrzebujesz pieniędzy, ale dlatego, że miałeś odwagę cieszyć się życiem”.

Wybuchnąłem płaczem. Nie wiedziałem, czy mam się wstydzić, być wdzięcznym, czy smucić. Spojrzałem ponownie na zdjęcie. Moja twarz, rozświetlona delikatnym żółtym blaskiem lampy, wyglądała jak twarz kobiety, która przez jedną noc przypomniała sobie, jak to jest żyć.