— Może w ten sposób uda nam się zrobić coś dobrego z tego całego zła.
Lia uśmiechnęła się po raz pierwszy od gali.
— Prawda jest jak deszcz, panie Andriej — powiedziała. — Wszystko zamoczy, ale i oczyści.
I wtedy, po raz pierwszy, Andriej poczuł, że deszcz na zewnątrz nie jest już zimny. To był początek nowego życia — życia bez kłamstw, bez scenariuszy, tylko z ludźmi, którzy w końcu spojrzeli sobie w oczy i powiedzieli prawdę.