Syn powiedział, że kupiłaś trzypokojowe mieszkanie w centrum. W tym mi

— Chronię swoją przestrzeń i swoje granice. Roman, kocham cię. Ale nie pozwolę twojej matce rządzić naszym życiem. Wybieraj — albo jesteś ze mną, albo z nią. Trzeciej opcji nie ma.

Roman przetarł twarz dłońmi. Ramiona mu opadły i nagle wydał się Elenie bardzo zmęczony.

— Jestem z tobą. Masz rację. Mama posunęła się za daleko.

Elena przytuliła męża.

— Dziękuję. Czyli ustalamy: wymieniamy zamek, ty masz jeden komplet, a mama przychodzi tylko na zaproszenie. Zgoda?

— Zgoda — odpowiedział cicho Roman.

Następnego dnia Elena wezwała ślusarza. Fachowiec szybko wymienił zamek, montując solidniejszy. Elena zatrzymała dwa komplety kluczy dla siebie, jeden oddała mężowi.

— Roma, to poważna sprawa. Nie zgub, nie oddawaj, nie rób kopii beze mnie. Jasne?