Elena uściskała rodziców, nie kryjąc łez wdzięczności. Z taką kwotą można było znaleźć coś naprawdę dobrego.
Poszukiwania trwały miesiąc. Elena przejrzała dziesiątki ofert, objechała pół miasta, aż trafiła na idealną opcję — trzypokojowe mieszkanie w nowym budynku w samym centrum, osiemdziesiąt metrów kwadratowych, jasne, ze świetnym układem. Cena — dziewięć milionów rubli. Resztę można było wziąć w kredycie hipotecznym na korzystnych warunkach.
— Rom, popatrz, jakie cudo! — Elena pokazywała mężowi zdjęcia w telefonie. — Trzy pokoje, duża kuchnia z salonem, dwie łazienki! Wyobrażasz sobie?