— Mamo, cześć! Słuchaj, mamy nowinę… Kupiliśmy mieszkanie! Trzypokojowe w centrum, osiemdziesiąt metrów… Tak, w nowym budynku… Aha, zapisane na Elenę, bo jej rodzice dali większość pieniędzy… Nie, mamo, rozumiem… Po prostu tak wyszło…
Elena słuchała tej rozmowy i czuła narastający niepokój. Raisa Stiepanowna była trudną osobą. Wciąż wtrącała się w ich życie, udzielała nieproszonych rad, a przede wszystkim uważała, że syn jest jej winien wszystko. Elena starała się trzymać z teściową dystans, ale nie zawsze się to udawało.