Po kilku godzinach zobaczyły wioskę i psa. Jurij, wysoki mężczyzna, podniósł Mashę i cieszył się na jej widok. Tanya była zmęczona, ale ktoś się nią opiekował. Zjadła gorący barszcz, poczuła ciepło i spokój.
Wróciła o zmroku, Jurij zaoferował jej pracę i pomoc w mieście, jeśli zechce odejść. Tanya zdecydowała się odejść od Zinaidy. Teściowa nie mogła uwierzyć, Stepanowna była zadowolona. Jurij wyjaśnił, że po śmierci żony przyjechali tu, aby zacząć nowe życie. Tanya miała tydzień odpoczynku, potem zaczęła pracę u Jurija jako asystentka.