Teściowa nazwała mnie bezużyteczną — ale po 10 minutach gorzko tego żałowała.

— Mówicie, że jestem bezużyteczna? Dziewczynka z przedmieścia? Beatrice, przez ostatnie 10 minut straciłaś głos w tym domu. Przyjechałam tutaj, aby uratować rodzinę męża, bo go kocham. Ale zobaczyłam, że budujesz swoją wielkość na upokorzeniu innych.

Elena wzięła ze stolika tę samą brudną serwetkę, którą teściowa rzuciła w nią na początku wieczoru.

— Klaus, przygotuj dokumenty dotyczące przeniesienia własności. Pani Beatrice przeprowadza się do naszego gościnnego domku na końcu ogrodu. Jest niewielki, ale myślę, że dla „bezużytecznego” człowieka będzie wystarczający. A majątek przeksięgujemy na Tomasza. Pod moim pełnym kontrolą finansową.

Beatrice próbowała coś powiedzieć, ale z jej gardła wydobył się tylko żałosny chryp. Zrozumiała: jej czas się skończył. Patrzyła na „dziewczynę z przedmieścia” i widziała w jej oczach nie zemstę, a zimną sprawiedliwość.

Elena wzięła Tomasza za rękę.

— Chodź, mój drogi. Mamy dużo pracy. Musimy oczyścić ten dom z kurzu. A zacząć należy od rodowej pychy.