– Mnie – powiedział Gleb. – Kocham cię od dawna, on się bawii, a ty cierpisz. Nie widzisz tego?
Po rozwodzie Larisy z Dmitrym, Gleb ożenił się z nią i nigdy nie pozwolił jej już na wyrzeczenia dla jego wygody.
– Jesteś piękna! Kobieta olśniewająca… A Dmitry jest głupcem, że zamienił skarb na chwilową przyjemność… Teraz mam wszystko dla siebie – powiedział Gleb, obejmując Larisę.
Od tego dnia Laris poczuła, że w końcu może żyć dla siebie, a nie dla kogoś, kto nie doceniał jej wysiłku.