Mówił o tym, że chce zostać weterynarzem. O tym, że marzy o małym domu z ogrodem i psem. O tym, że każde dziecko zasługuje na to, żeby ktoś powiedział: „Jestem z ciebie dumny”.
W pokoju zapadła cisza.
Na koniec brawa były głośniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.
Po ceremonii dzieci pobiegły do rodziców. Lili na chwilę przystanęła.