— Sorina — powiedział krótko. — Musimy wyjść. Natychmiast.
Mama prychnęła.
— Kim jest ten chłopak? Znów udajesz?
Darius uniósł brew z tym poczuciem wyższości, które zawsze miał, gdy czuł, że wie wszystko.
— Ochroniarz? No, Sorina, przestań przesadzać.
Ale Radu nigdy nie żartował. I znałam ten ton.