Edi spojrzał na mnie z intensywnością, która przyprawiła mnie o dreszcze.
„W takim razie zaczynamy od nowa” – powiedział.
„Tak” – odpowiedziałam. „Ale niech to będzie czyste zero”.
I w tej ciszy, po raz pierwszy tego dnia, poczułam coś, czego nie czułam od dawna: moc wyboru.
A mój wybór był prosty:
prawda ponad wszystko.