W Święto Dziękczynienia dostałam od kochanki mojego męża paczkę zawierającą indyka i test ciążowy. Nie spodziewali się tego.

Papier drżał w moich rękach. Spojrzałam na Cole’a, który teraz stał przed testem ciążowym.

—Vanessa? —zapytałam, drżącym głosem—. To Vanessa to wysłała?

Mój mąż nie odpowiedział.

—Ona jest w ciąży, prawda?

—Lila… nie —to nie tak, jak się wydaje. Jest gorzej —powiedział Cole, otwierając i zamykając usta.

—To co to jest, Cole? Wyjaśnij mi —powiedziałam, wyrzucając krótki, ostry oddech.

—Nie chciałem, żeby to się stało —powiedział w końcu—. To był błąd. Po prostu…

—Po prostu co? Miałeś romans?

Twarz Cole’a zbielała.